strona głowna » spektakle » w teatrze » archiwalne » krzysztof m. hipnoza.. » recenzje » pro i kontra:..

Jan Bończa-Szabłowski , Monika Małkowska

Pro i kontra: "Hipnoza" w Teatrze Polonia

"Krzysztof M. Hipnoza" w reż. Krzysztofa Materny. Piszą Jan Bończa-Szabłowski i Monika Małkowska w Rzeczpospolitej.
"Hipnoza" w warszawskim Teatrze Polonia to eksperyment Krzysztofa Materny, któremu co wieczór partneruje inny aktor. Dobra rozrywka czy wpadka? Recenzenci "Rz" nie są zgodni.

Pro: Jan Bończa-Szabłowski

Mówi się, że publiczność lubi być zaskakiwana tym, czego najbardziej oczekuje. Ta recepta pasuje świetnie do najnowszej premiery Teatru Polonia. Szefowa sceny Krystyna Janda wie doskonale, że podczas wakacji spora część publiczności, idąc do teatru, chce miło spędzić czas, spotykając ludzi, których zna, lubi i ceni. I taką rozrywkę zapewnia właśnie "Hipnoza", autorski wakacyjny program Krzysztofa Materny. To eksperyment teatralny oparty w głównej mierze na improwizacji. Jego atutem jest możliwość przyjrzenia się znanym postaciom teatru i filmu z zupełnie innej strony. Podpatrywanie, jak radzą sobie z zupełnie nowymi zadaniami. Sprawdzenie ich poczucia humoru, zaradności, a czasem wręcz przebiegłości. Tu, jak w żadnym innym teatrze, mogą przekonać o niekonwencjonalnym myśleniu, a także zaprezentować swój stosunek do stereotypów Polaka. Najciekawiej jest oczywiście wtedy, gdy gwiazda wyłamie się ze wszelkich schematów. Choć trzeba przyznać, że Maternę przechytrzyć wcale nie jest łatwo.

***

Kontra: Monika Małkowska

Krzysztof Materna w roli samego siebie - bez zarzutu. Materna dramaturg to pomyłka. Sceniczny eksperyment zatytułowany "Hipnoza" ma być miażdżącą krytyką polskich przywar. Uosabia je Andrzej, w którego wciela się co dzień inny aktor, improwizujący pod dyktando na żywo podpowiadanego tekstu.
Niestety, autor nie trafia chama w czułe punkty, tylko w stereotypy. Okazuje się też, że zagranie ad hoc burakanarodowcaksenofoba z parciem na polityczny sukces nie przychodzi aktorom tak łatwo. Prostactwo to nie ich domena. Grają jak amatorzy, bo w kategorii polski ćwok - są amatorami.
Nie wypadają wiarygodnie. Szarżują, więc nie bawią. Tym bardziej że w skeczach brak humoru: dialogi z grubej rury, sytuacje standardowe. Nie śmieszą też przytyki do naszej neofickiej demokracji oraz nowo kapitalistycznej rzeczywistości. To już było. Zręczniej, dowcipniej, trafniej. Wystarczy sięgnąć po archiwalne nagrania MdM.

 

Jan Bończa-Szabłowski , Monika Małkowska
Źródło: Rzeczpospolita nr 167 online

KRZYSZTOF M. HIPNOZA

brak w repertuarze

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

"Hipnotyzer"Lilianna Śnieg-Czaplewska Gala nr 32/03-09.08
Materna showAneta Kyzioł Polityka nr 30/25.07
Ratunku!!! Chcę do domuTemida Stankiewicz-Podhorecka Nasz Dziennik nr 170
Pro i kontra: "Hipnoza" w Teatrze Polonia
Rzeczpospolita nr 167 online
Hipnoza, czyli wiem, ale nie powiemJoanna Derkaczew Gazeta Wyborcza - Stołeczna online/15.07
Do żartowania podchodzę poważnieBartosz Bator Dziennik nr 162 - Warszawa
Tajemnice polskiej duszyJacek Cieślak Rzeczpospolita nr 159 online
Cielecka, Adamczyk, Szyc w seansie hipnozyIzabela Szymańska Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 159
Nikt nic nie wie, czyli hipnozaAgnieszka Rataj Życie Warszawy nr 158 online
Warszawa. Szyc, Stuhr i Cielecka w hipnozieEdyta Błaszczak Dziennik Metro online
Ten spektakl to wyzwanieBarbara Bardadyn Dziennik - Warszawa nr 147
Krzysztof M. HipnozaNot. szy Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 143
Ryzykowne projekty na sezon ogórkowyDorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 140