Małgorzata Zubik

Sąsiedzi przeciw Jandzie

Krystyna Janda ma pieniądze i ekipę gotową do rozbudowy Teatru Polonia, ale wczoraj inwestycję zablokowała wspólnota mieszkaniowa z ul. Pięknej. Twierdzi, że mieszkańcom ubędzie miejsc do parkowania.

- Jestem załamana - mówi Krystyna Janda. - Bez dużej sceny teatr nie ma racji bytu.

Aktorka kupiła dawne kino Polonia od miasta. Choć jej prywatny teatr działa - grają aktorzy, przychodzą tłumy widzów - to w Polonii wciąż trwa budowa. Bo teatr ma tylko małą scenę. Sięga 5,5 m w głąb kulis, a to za mało. Projekt przewiduje jej powiększenie i wybudowanie szklanego korytarza na podwórku wzdłuż kamienicy. Tunel ma połączyć teatr z lokalem użytkowym należącym do miasta. Zamiast wejścia do sklepu będzie wejście do teatralnej galerii. Widzowie przestaną zaś pukać do bramy założonej przez wspólnotę.

Fundacja Krystyny Jandy dostała na inwestycję dotację z Ministerstwa Kultury. Jak zapewnia aktorka, ma też potrzebne do budowy materiały, robotników i umówionych do przekładania kabli energetyków. Jest jeden kłopot. W dniu, gdy miała się uprawomocnić decyzja o warunkach zabudowy dla inwestycji, wspólnota z ul. Pięknej 28/34 złożyła protest. - Nie zdołałem przekonać wspólnoty, żeby z niego zrezygnowali - mówi burmistrz Śródmieścia Artur Brodowski.

Rozpatrzy go teraz Samorządowe Kolegium Odwoławcze, a to oznacza, że prace w teatrze opóźnią się o kilka miesięcy.

Tymczasem na przełom października i listopada Krystyna Janda planowała na dużej scenie premierę "Trzech sióstr". Zaangażowała blisko 30 aktorów. Listę otwierają Piotr Adamczyk, Andrzej Chyra, Magdalena Cielecka. Niestety, bez dużej sceny nie ma mowy ani o "Trzech Siostrach", ani o innych większych spektaklach w Polonii.

- Jestem zdumiona tym protestem, bo wydawało mi się, że ta inwestycja poprawi życie wspólnocie - mówi Krystyna Janda. - Przecież te 270 osób, które pomieszczą się na widowni, chodziłoby tylko szklanym korytarzem, a nie przez podwórko.

Dlaczego wspólnota mówi "nie"? - Bronimy naszych interesów - przekonuje Krystyna Bogdańska z zarządu wspólnoty przy Pięknej. - Rozbudowa sceny zajmie nam 12 miejsc parkingowych. Do tego korytarz i donice z kwiatami, które przy nim staną. To kolejne miejsca. U pani Jandy apetyt rośnie w miarę jedzenia. My tu mieszkamy, a ona pracuje. Tylko jej interesy brane są pod uwagę.

Czy jest jakaś szansa na rozwiązanie konfliktu? Wspólnota nie chce odstąpić od protestu. Burmistrz Śródmieścia radzi jej jednak, by pozwoliła na rozbudowę sceny. - W przeciwnym wypadku wspólnota będzie musiała opuścić podwórko, które jest własnością miasta, albo za nie zapłacić - mówi Artur Brodowski.

Małgorzata Zubik
Źródło: Gazeta Wyborcza

KRZYSZTOF M. HIPNOZA

brak w repertuarze

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

"Hipnotyzer"Lilianna Śnieg-Czaplewska Gala nr 32/03-09.08
Materna showAneta Kyzioł Polityka nr 30/25.07
Ratunku!!! Chcę do domuTemida Stankiewicz-Podhorecka Nasz Dziennik nr 170
Pro i kontra: "Hipnoza" w Teatrze PoloniaJan Bończa-Szabłowski , Monika Małkowska Rzeczpospolita nr 167 online
Hipnoza, czyli wiem, ale nie powiemJoanna Derkaczew Gazeta Wyborcza - Stołeczna online/15.07
Do żartowania podchodzę poważnieBartosz Bator Dziennik nr 162 - Warszawa
Tajemnice polskiej duszyJacek Cieślak Rzeczpospolita nr 159 online
Cielecka, Adamczyk, Szyc w seansie hipnozyIzabela Szymańska Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 159
Nikt nic nie wie, czyli hipnozaAgnieszka Rataj Życie Warszawy nr 158 online
Warszawa. Szyc, Stuhr i Cielecka w hipnozieEdyta Błaszczak Dziennik Metro online
Ten spektakl to wyzwanieBarbara Bardadyn Dziennik - Warszawa nr 147
Krzysztof M. HipnozaNot. szy Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 143
Ryzykowne projekty na sezon ogórkowyDorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 140