Paulina Sygnatowicz

Roztańczona poezja

Warszawa. Poezja Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w Polonii

Krystyna Janda postanowiła wrócić w Teatrze Polonia do "Dancingu", widowiska telewizyjnego, które w 1985 roku zrealizowała razem z Jerzym Satanowskim.

- To piękne teksty. Bardzo ważne w moim życiu - mówi aktorka o poezji Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Nastrojowe wiersze poetki pochodzące między innymi z tomiku "Dancing", zostały ułożone tak, aby tworzyły opowieść o kobiecie, która z dystansem patrzy na swoje życie. Codzienne przedmioty, suknie w szafie, drobne bibeloty przypominają jej o tym, co było: o wielkich miłościach, szalonych wieczorach pełnych jazzu i tańca, rozczarowaniach i ogromenej samotności.

Z jednej strony dużo tu subtelnej erotyki, z drugiej zdystansowanego spojrzenia na damsko-męskie związki. - Uwielbiam te wiersze, ich nastrój i, paradoksalnie, poczucie humoru na temat kobiecych tęsknot, ale też smutek i ironicznie spojrzenie Pawlikowskiej na własny temat - tłumaczy Krystyna Janda.

Spektakl różnić się będzie od telewizyjnej wersji. Jak wyjaśnia aktorka, wówczas z Jerzym Satanowskimnie zajmowali się upływem czasu, rozczarowaniami i śmiercią, ich spektakl był pełen życia i młodzieńczej radości. Ale to nie znaczy, że "Dancing" A.D. 2008 będzie przedstawieniem przygnębiającym, został bowiem przygotowany z myślą o sylwestrowej nocy i karnawałowych wieczorach.

Janda wraz z choreografem, Jarosławem Stankiem szykują barwne i szalone widowisko, które w swojej formie może skojarzyć się z popularnym filmem "Moulin Rouge".

Choć nie będzie to historyczna opowieść o dancingu lat 20., będą bajecznie kolorowe kostiumy w stylu retro, pióra, maski i jazz. Widz będzie podążać za wspomnieniami bohaterki pełnymi szalonej muzyki, tańca i powinien dać się ponieść temu klimatowi.

- Choreografia ma dopełniać tekst wizualnie. Tancerze w różnym wieku i wyglądzie tańcząc w różnych technikach będą nadawać scenom bardziej uniwersalny charakter - wyjaśnia Jarosław Staniek.

Choreograf podkreśla, że zależało mu na stworzeniu poetyki snu. Nie powinno więc dziwić, gdy tancerze najpierw tańczyć będą tango, aby za chwilę unieść się nad sceną. To właśnie wizualna forma ma stanowić kontrast do kobiecej poezji Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. - To spektakl dla ludzi wrażliwych, mówiący o ważnych sprawach. Kobiety zapewne więcej wyczytają z tekstu, mężczyźni więcej zobaczą - podsumowuje Staniek.

Janda potrafi poradzić sobie z tak trudnym materiałem nie tylko aktorsko. Choć w jednym z wywiadów powiedziała, że nie jest wokalistką i nie ma prawa śpiewać, to jednak poezję śpiewa znakomicie. Wystarczy posłuchać utworów z "Dancingu" wydanej na płycie z kolekcji "Złote Przeboje".

O CHOREOGRAFIE

Jarosław Staniek kształcił się w tańcu klasycznym i współczesnym, a także pantomimie i akrobatyce. W1992 roku zajął się choreografią. Jego pierwszym spektaklem był "West Side Story"w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Pracował w Polsce, ale także Niemczech, Stanach Zjednoczonych, a nawet w RPA. Jest twórcą pierwszego polskiego show tanecznego "Opentaniec" transmitowanego "na żywo" podczas koncertu Welcome Europe dla 300 milionów widzów w całej Europie. Pracował w teatrze dramatycznym układając ruch do spektakli m.in. Jerzego Jarockiego i Grzegorza Jarzyny.

Paulina Sygnatowicz
Źródło: Polska, Warszawa dodatek nr 300

PANI Z BIRMY

brak w repertuarze

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

Warszawa. Monodram Barszczewskiej w PoloniiAgnieszka Rataj Rzeczpospolita nr 148/26.06 - Po godzinach
Spektakl zaskakująco spójnyPrzemyslaw Skrzydelski Dziennik nr 166
Niezwykła kobieta z BirmyAneta Kyzioł Polityka nr 29/18.07
Pani zamknięta w pokojuBarbara Gruszka-Zych Gość Niedzielny nr 28/12.07.
Rewolucja tocząca się w ciszyAgnieszka Rataj Życie Warszawy nr 155 online
Grażyna Barszczewska jako niezłomna kobieta z kwiatem we włosachJanusz R. Kowalczyk Rzeczpospolita nr 155 online
Sama przeciwko ciszyJoanna Derkaczew Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 150
Ona - uwięzionaAgnieszka Rataj Rzeczpospolita nr 148/26.06 - Po godzinach
Pani z Birmy w teatrzeEdyta Błaszczak Metro online/25.06
"Pani z Birmy"Dorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 143
Ryzykowne projekty na sezon ogórkowyDorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 140
Niesamowita historia Aung San Suu KyiBarbara Bardadyn Dziennik - Warszawa nr 124