Agnieszka Rataj

Ona - uwięziona

Warszawa. Monodram Barszczewskiej w Polonii

Aung San Suu Kyi to laureatka Pokojowej Nagrody Nobla i przywódczyni opozycyjnej partii w Birmie. Ta niezwykła kobieta od 15 lat pozostaje w areszcie domowym nałożonym na nią przez juntę wojskową.W tym roku została przewieziona do więzienia i oskarżona o udzielenie schronienia obywatelowi Stanów Zjednoczonych. Trwa proces, w którym grozi jej pięć lat więzienia. Spektakl przygotowywany w Polonii będzie dość niezwykłą próbą przybliżenia postaci Aung San Suu Kyi. Wykorzystując środki multimedialne, fragmenty tekstu Richarda Shannona "Pani z Birmy", opowieść dziennikarza Pawła Smoleńskiego, wreszcie obecność na scenie Grażyny Barszczewskiej, Anna Smolar postanowiła stworzyć - jak sama ją nazywa - instalację teatralną.
Grażyna Barszczewska nie będzie w tym przedstawieniu odtwarzać roli Aung San Suu Kyi. Trwając na otoczonej bujną zielenią platformie wielkości półtora na półtora metra, stanie się kolejnym znakiem scenicznym. Odda sytuację uwięzienia ciała w przestrzeni, z jednej strony przytulnej i domowej, z drugiej - niemającej wyjścia.
- To trudne zadanie - przyznaje aktorka. - Musiałam zrezygnować z całego dotychczasowego doświadczenia scenicznego, skupić się na drobnych ruchach ciała, oddechu. Aung San zamknięta w swoim domu dużo medytowała, mówiąc, że można uwięzić jej ciało, ale dzięki medytacji jej duch pozostanie zawsze wolny. Można powiedzieć, że podobną medytację, kontemplację staramy się przekazać widzom tej instalacji.
Anna Smolar, młoda reżyserka spektaklu, wykształcona we Francji, współpracowała między innymi z Agnieszką Holland przy przeniesieniu na scenę scenariusza jej filmu "Aktorzy prowincjonalni" w Opolu. "Pani z Birmy" jest jej kolejną samodzielną pracą w Warszawie - w kończącym się właśnie sezonie wystawiła dramat Joela Pommerata "Jedną ręką" w Teatrze Studio.

 

 

 

 

 

 

 

 

Przed nami

 

"Pani z Birmy" nie jest ostatnią w tym sezonie premierą Polonii. 10 lipca Krzysztof Materna rozpocznie swoje seanse hipnozy. Projekt według pomysłu amerykańskiego artysty Tima Croucha zakłada sceniczny duet głównego bohatera wieczoru i jego gościa, który dopiero przed publicznością dowiaduje się jaka będzie jego rola. 20 lipca na scenie Polonii na placu Konstytucji pojawi się zespół JangaJan z koncertem gitarowo-rockandrollowo-abstrakcyjnym "Hej, Joe". W plenerze obejrzymy też znane już spektakle: "Lament na placu Konstytucji", "Starość jest piękna i "Pchłę szachrajkę".

Agnieszka Rataj
Źródło: Rzeczpospolita nr 148/26.06 - Po godzinach

PANI Z BIRMY

brak w repertuarze

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

Warszawa. Monodram Barszczewskiej w PoloniiAgnieszka Rataj Rzeczpospolita nr 148/26.06 - Po godzinach
Spektakl zaskakująco spójnyPrzemyslaw Skrzydelski Dziennik nr 166
Niezwykła kobieta z BirmyAneta Kyzioł Polityka nr 29/18.07
Pani zamknięta w pokojuBarbara Gruszka-Zych Gość Niedzielny nr 28/12.07.
Rewolucja tocząca się w ciszyAgnieszka Rataj Życie Warszawy nr 155 online
Grażyna Barszczewska jako niezłomna kobieta z kwiatem we włosachJanusz R. Kowalczyk Rzeczpospolita nr 155 online
Sama przeciwko ciszyJoanna Derkaczew Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 150
Ona - uwięziona
Rzeczpospolita nr 148/26.06 - Po godzinach
Pani z Birmy w teatrzeEdyta Błaszczak Metro online/25.06
"Pani z Birmy"Dorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza Stołeczna nr 143
Ryzykowne projekty na sezon ogórkowyDorota Wyżyńska Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 140
Niesamowita historia Aung San Suu KyiBarbara Bardadyn Dziennik - Warszawa nr 124