Jacek Cieślak

Aktor, który dojrzał do szczerości

Psychologiczny thriller "Przygoda" w Polonii odkrywa tajemnicę scenicznej kariery Jana Englerta.
Występując w Polonii Krystyny Jandy, w reżyserowanej przez nią "Przygodzie" Sándora Máraia, stworzył kreację. Teatr psychologiczny, który pogrzebano wraz z Holoubkiem i Zapasiewiczem, zmartwychwstał.
Profesor grany przez Englerta przypomina antycznego bohatera. W dniu wielkiego sukcesu, gdy rząd powierzył mu dyrekcję kliniki, odkrywa w rozmowach z żoną i współpracownikami, że zajmując się karierą, doprowadził do katastrofy w relacjach z najbliższymi ludźmi.Aktor pokazał współczesnego Leara, który stając nad przepaścią – nie traci życiowej intuicji, nie obraża się na los, nie prowokuje najbliższych, tylko z pokorą, na jaką stać nowoczesnych mężczyzn, stara się ratować miłość, rodzinę, karierę. Kiedy interpretował szekspirowskiego Leara w Narodowym, przesadził z fanfaronadą, tubalnym głosem, minami i maskami. Teraz, przebywając na scenie Polonii przez półtorej godziny, nie gra ekshibicjonistycznie, nie krzyczy, a mimo to znamy każdy zakamarek duszy profesora, czujemy emocje, jakie nim targają.
Imponuje jego stoicyzm. Wynika z życiowej dojrzałości i zdrowego rozsądku. W rozmowie z żoną (Beata Ścibakówna), podsumowując ich małżeństwo, nie mówi o szczęściu, bo dla doświadczonego faceta nic to nie znaczy. Woli powiedzieć, że żyli razem i dojrzeli do szczerości, ta zaś ma większą wartość niż frazesy i pozory cnoty. W dialogu z asystentem przekonuje, że czas kruszy wielkie słowa i obnaża obłudę. Lepiej szukać dla życia prawdziwej miary.
Aktor unikał dotąd pokazywania mocnych wzruszeń. Jego bohaterowie chowali się za maskę ironii lub szyderstwa. Profesorowi łamie się głos, łka. Jest bliski rozpaczy, jednak nie przekracza granicy histerii. Englert wolał stworzyć wstrząsającą rolę z całej masy zaskakujących szczegółów. Dokładnie tak, jak swoją artystyczną biografię.
Kinową i telewizyjną popularność zdobył jako bezczelnie odważny powstaniec ze śląskiej trylogii Kutza, Kolumb i warszawski cwaniak z serialu "Dom", który po wypowiedzeniu magicznej formuły "rikitikitak" mógł mieć każdą kobietę.
W teatrze go nie doceniano, mimo że w Polskim za dyrekcji Kazimierza Dejmka grał główne role w sztukach Wyspiańskiego, Mrożka, Fredry, występował jako sceniczny kolega Gustawa Holoubka i Andrzeja Łapickiego. Gdy został rektorem Akademii Teatralnej, nie dowierzano, że podoła wyzwaniu, a w Narodowym wieszczono katastrofę, chociaż teatralną pałeczkę przekazał aktorowi w "Hamlecie" i "Duszyczce" sam Jerzy Grzegorzewski.
Po wielu akowskich rolach wziął na siebie ciężar dowodzenia polskimi oficerami w "Katyniu" Andrzeja Wajdy. Generalską rangę na scenie potwierdził, reżyserując w mistrzowski sposób "Śluby panieńskie", "Iwanowa" i "Księżniczkę na opak wywróconą".
Kokietuje wizytówką rzemieślnika, ale po spotkaniu z Grzegorzewskim kuszą go eksperymenty. Zaprosił do Narodowego Maję Kleczewską.Pomimo potyczek z Grzegorzem Jarzyną miał odwagę zasypać środowiskowe podziały, występując w jego "Teoremacie". Nie bał się zagrać życiowej katastrofy bohatera o statusie społecznym przypominającym jego własny. I odniósł sukces.

Jacek Cieślak
Źródło: Rzeczpospolita, Warszawa dziennik 163

ROMULUS WIELKI

brak w repertuarze

repertuar teatru

Prasa o spektaklu

Romulus ratuje światTomasz Miłkowski Przegląd, nr 8, 2010
Poznań-Warszawa. Kropielnicki gra Romulusa u JandyStefan Drajewski Polska Głos Wielkopolski nr 28
Widz boi się poważnych tematówMałgorzata Piwowar Rzeczpospolita
Cesarz w kurnikuJoanna M. Cywińska Nowa Siła Krytyczna
Kompromitacja ZanussiegoJacek Wakar Dziennik nr 24
Bez reżyserii i bez rólAneta Kyzioł Polityka nr 5
Upadek "cesarstwa europejskiego"?Temida Stankiewicz-Podhorecka Nasz Dziennik nr 23
Romulus Wielki w PoloniiIga Nyc http://www.wprost.pl/
Jaja w PoloniiTomasz Mościcki Newsweek Polska nr 5
Kurnik i filharmoniaBarbara Gruszka-Zych Gość Niedzielny nr 4
Romulus WielkiMichał Mizera Puls Biznesu nr 16
Zanussi. Gdzie jest reżyser?Janusz Majcherek Gazeta Wyborcza nr 15
Romulus Gajos WielkiJanusz R. Kowalczyk Rzeczpospolita nr 15
Rzymskie wakacje GajosaMagdalena Rigamonti Dziennik Polska, Warszawa nr 11
Europę gubi nihilizmJacek Cieślak Rzeczpospolita nr 10
Uciec jak najdalej od dosłownościJan Bończa-Szabłowski Rzeczpospolita
Nadchodzi "Romulus Wielki"Agnieszka Saracyn PAP Life
Upada cesarstowo, a Romulus hoduje kuryRozmawiał Remigiusz Grzela Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 8 online
Masaż mózgu od ZanussiegoMagdalena Rigamonti